Home stager a projektant wnętrz – czy to to samo?

Kiedy home staging wkroczył do Polski długo nie było o nim jeszcze nic słychać. Jestem zdumiona jak ta branża rozkręciła się przez ostatnie dwa lata w Polsce i jak wiele osób zaczyna wzbogacać swoje usługi o stylizacje nieruchomości na sprzedaż czy do wynajmu.

Nic w tym nie powinno być dziwnego, bo to w końcu dobrze zainwestowane pieniądze w metamorfozę dają dobre i szybkie zyski. Zwróćmy jednak uwagę czym różni się projektowanie wnętrz od home stagingu. Warto o tym wiedzieć, ponieważ wiele metamorfoz absolutnie nie kwalifikuje się pod sprzedażowe niskobudżetowe stylizacje, choć jest to też bardzo prawdopodobne, że inwestor tak sobie zażyczył.

 

 

Kim jest projektant wnętrz, a kim jest home stager?

 

Projektant wnętrz to osoba projektująca wnętrza dla konkretnej osoby lub rodziny; po przeprowadzeniu początkowego wywiadu, trafia w preferencje i osobowości. W projektach często projektanci podążają za trendami i designem. Nierzadko sami projektują meble i idą w odważne rozwiązania materiałowe.

Home stager zaś stylizuje przestrzeń nieruchomości, które idą na sprzedaż lub do wynajmu.  Przyszłego nabywcę należy więc określić i uogólnić, a następnie stworzyć wnętrze neutralne szybko, umiejętnie, ciekawie i niskobudżetowo .

 

 

Budżet na metamorfozę

 

Pierwsza z najważniejszych różnic to kwoty poświęcone na metamorfozy. Klienci projektantów oczekują nowoczesności, funkcjonalności i oryginalności, czasami także inteligentnych rozwiązań montażowych. Odnosi to wielkie znaczenie na budżet projekty.

Klienci home stagera to osoby, które chcą poprawić stylistycznie nieruchomości, które szukają przyszłych właścicieli. Taki inwestor więc chce się pozbyć swojego lokalu, a nie inwestować w niego. Tutaj więc budżet musi być jak najniższy, a każda zmiana wprowadzana przez home stagera ma podnieść wizualnie (i najlepiej finansowo też) wartość nieruchomości o koszt większy, niż koszt, którym ta zmiana została wykonana.

 

 

Inwestor nieznany, czyli grupa docelowa

 

Druga z najważniejszych różnic to tworzenie wnętrza oryginalnego, spersonalizowanego dla konkretnej osoby przez projektanta. Home stager zaś tworzyw wnętrze dla osoby, która dopiero kupi daną nieruchomość i nie jest nam znana.

Nie możemy więc wiedzieć, czy polubi kuchnie klasyczną, czy preferuje panele na podłogach czy wannę w łazience. Nie wiemy jakie ma zainteresowania, czy jest singlem, czy może wielką ma rodzinę, a nawet ile zarabia. Dlatego home stager pierwsze co robi typuje największą grupę potencjalnych klientów.

Następnie bardzo ważnym zadaniem w tym projekcie jest zneutralizowanie pomieszczeń, tak aby trafiały one w wyznaczone grono odbiorców. Należy je także uatrakcyjnić tak, by pomieszczenia były ciekawe i interesujące. Tutaj nie trzeba inwestować w najnowocześniejsze rozwiązania, ale często trzeba wykazać się sprytem, by mieszkanie prezentowało się bardzo dobrze, ładnie, funkcjonalnie i było wykonane niskim budżetem.

 

 

Praca na materiale zastanym

 

Ważnym aspektem pracy tych dwóch osób jest także to, by wykorzystać przedmioty posiadane przez właściciela nieruchomości. Projektanci często tworzą wnętrza od zera, zaś home stagerzy dobrze radzą sobie z materiałem zastanym w nieruchomościach. Oczywiście, że niektóre przedmioty należy wymienić lub dokupić, albo je usunąć i home stager musi zrobić to najefektywniej. Praca home stagera jest więc edycją przestrzeni, wspólnym mianownikiem tego co już znajduje się w nieruchomości i tego co należy doorganizować. Stopa zwrotu z inwestycji jest tutaj najważniejsza.

 

 

Częste błędy projektantów w home stagingu

 

Często błędem projektantów wnętrz w wykonywanych przez nich home stagingowych metamorfozach jest zwiększanie budżetu wykorzystanego na zmiany, ale także często ulegają oni pokusom tworzenia wnętrz wedle własnych preferowanych stylów. Często jest to pokaz umiejętności projektanta, a nie zapotrzebowanie rynku.

Zwróćcie uwagę na wymiar metamorfoz wykonywanym w nieruchomościach. Często najlepsze dla naszego oka to te, gdzie metamorfoza ma ogromny zasięg w pracach, czyli całkowita wymiana materiałów znajdujących się na podłogach, ścianach, wyposażenia kuchni i łazienki, umeblowania. W moim odczuciu jest to już kapitalny remont, którego często nie da się nazwać niskobudżetowym home stagingiem. Oczywiście inwestor mógł sobie zażyczyć tak ogromnej zmiany, bo taka inwestycja z pewnością pomoże mu znacznie podnieść wartość lokalu, który chce sprzedać.

 

 

Podsumowanie

 

Największe dwie różnice miedzy projektantem wnętrz, a home stagerem to personalizacja wnętrz u tego pierwszego i depersonalizacja wnętrz u tego drugiego oraz wymiar budżetu, ponieważ przy metamorfozach lokali na zbyt, powinny to być zmiany niskobudżetowe.  Także cel tej inwestycji się różni; w przypadku projektowania wnętrz to inwestor będzie się cieszył z korzystania z zaprojekowanej przestrzeni, zaś w tym home stagingowych metamorfozach celem jest uzyskanie zwrotu kosztów z inwestycji oraz szybka transakcja sprzedaży bądź wynajmu. Home stager ma także znacznie mniej czasu na stylizację i metamowrozę pomieszczeń.

 

 

Czy to oznacza, ze z projektantami wnętrz przy tego typu inwestycjach nie należy pracować?

 

Home stager wydawałby się moim zdaniem godniejszy polecenia, ale jeśli nie mamy takiej osoby w swojej okolicy (można spróbować online) lub gdy znajomi polecają nam projektanta warto rozważyć też taką opcję. Wybierzmy osobę z odpowiednim szkoleniem na home staging. Zwróćmy uwagę, jak wyglądają jego realizacje home stagingowe, nie kierujmy się tutaj naszymi preferencjami, ale zastanówmy się czy są wysokobudżetowe. Spróbujmy sami ustalić potencjalnego nabywcę. Współpraca z projektantami ma większy sens przy mieszkaniach i domach przeznaczonych dla osób wymagających większego standardu, czyli zarabiających „nieco więcej”.

 

 

Najlepsze rozwiązanie

 

Współpraca projektanta z home stagerem będzie najodpowiedniejsza. Projektant może zaproponować świetne rozwiązania, a home stager pilnować budżetu i depersonalizacji projektu.