Metamorfoza domu w Katowicach

Domy z lat 70. XX wieku wydają się być zimną kostką z parapetami lastriko. Dom z dzisiejszego wpisu w Katowicach w rzeczywistości zachwyca swoją nowoczesną bryłą i wielkimi możliwościami aranżacyjnymi. Metamorfoza domu w Katowicach to moje małe zlecanie w postaci stylizacji do kadru przy współpracy z fotografką wnętrz Beatą Cisowską-Prandzioch, której zdjęcia możecie obejrzeć właśnie w tym wpisie.

Opis domu

Dom wznosi się na niewielkiej wyżynie, a jego wnętzre z lat 70. XX wieku jest po wykonanej niskobudżetowej renowacji. Z jego okien można obserwować ciekawą panoramę Katowic, a także patrząc bliżej piękny ogród tuż obok domu.

Dom ma aż sześć pokoi w tym dwa otwarte na klatkę schodową. Posiada także kuchnię, dwie łazienki, pomieszczenia gospodarcze, ogród zimowy, balkon, garaż oraz ogród przed domem i za domem. Jego metraż jest dość duży, co może niektórych zniechęcać, ale możliwości tego budynku są ogromne. Dzięki geometrycznej bryle konstrukcji budynku jak i schodów, może być całkiem nowocześnie urządzony.

Dom ma dwa piętra, gdzie część parterową można łatwo przeznaczyć na część relaksacyjną i strefę do pracy, czy nawet działalność gospodarczą. Za to piętro budynku można przeznaczyć na część mieszkalną ze strefą dzienną w postaci kuchni, jadalni i salonu oraz część nocną w postaci dwóch sypialni. Uda się także zorganizować trzy sypialnie na górze przenosząc salon na dół.

Sypialnia PRZED metamorfozą

Opis współpracy

Tym razem od samego początku pracowałam we współpracy z fotografką i stylistką Beatą Cisowską-Prandzioch. Praca i umiejętność pracy w zespole jest bardzo ważna i pomaga spojrzeć na dany materiał z innej perspektywy. To dla mnie ciekawe i ważne doświadczenie. Wizja i możliwości aranżacyjne dwóch osób różnią się nie tylko opiniami, ale i pomysłami.

Przyznam, że z czasem zdobywania doświadczenia bardzo ograniczam ilość prac w nieruchomościach. Nie przeszkadzają mi piece kaflowe, stare parapety, okna czy drzwi, a to dlatego, że wiem, że są ludzie, którzy mogą pokochać właśnie te przedmioty. Z drugiej, a znacznie ważniejszej perspektywy, wszystkie nieruchomości mają jakieś niezwykłe atuty, które odpowiednio wyeksponowane odwracają uwagę od tych „brzydszych” rzeczy.

Jadalnia PRZED metamorfozą

Cel home stagingu

To zlecenie nie jest właściwie home stagingiem, ale gdyby tak właśnie było, już po raz kolejny (to zawsze najczęstszy błąd) zostały źle zaprezentowane funkcje pomieszczeń. Dodatkowo należy uspójnić kilka bardzo rozbieżnych kierunków: stare meble i industrialne oświetlenie, chłodne szarości, błękity i granaty zmiksowane z ciepłymi barwami zieleni ogrodu znajdującego się za oknem i odcieni drewna.

Cel stylizacji

Cel stylizacji w sumie nie odbiega znacząco od celu home stagigu, ale różnicą jest budżet i ilość nowych nabytych przedmiotów. Właścicielom zależało na zdjęciach i stylizacja miała  uatrakcyjnić wnętrza do kadrów. Zobaczcie poniżej jaki jest efekt końcowy.

A już niebawem możecie się spodziewać tutaj krótkiego wywiadu z Beatą Cisowską-Prandzioch na temat fotografii wnętrz, a także naszego wspólnego projektu. Beacie serdecznie dziękuję za współpracę,  a Was zapraszam do odwiedzenia jej strony fotocisowska.pl.

ogród za domem

Na koniec kilka porównań „Przed” i „Po”:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *