Powrót rzemieślników – refleksja.

Witajcie. Dzisiaj kilka ciekawych ujęć z dwóch stylizacji, jakie wykonywałam końcem 2017 Roku. Do pracy wykorzystane został asortyment sklepu NAP, a całość prac odbywała się w ich siedzibie w Gliwicach. Stylizacje przedstawiają stół bożonarodzeniowy, czyli już temat, który został za nami, ale także sypialnię wiosenną, czyli temat aktualny. Stylizacje wykonywane były w trzyosobowych grupach. W poniższym tekście krótka refleksja i wielki powrót rzemieślników.

Kojarzycie ten sklep i jego asortyment? Pokrótce Wam powiem, że ja uwielbiam ich podejście i hasło przewodnie: BACK TO CRAFT. Uważam, że idealnie wstrzelili się w potrzeby ludzkie, ale o tym bym musiała opowiedzieć Wam w innym wpisie.

Pokrótce tylko, spójrzcie na otaczających nas rzemieślników. Czy nie macie wrażenia, że wiele cech poszło w niepamięć? Niektóre z nich wracają lub są ciągle w niszy. Weźmy na przykład stolarza. Znacie jakiegoś? Pracuje faktycznie z drewnem czy może z imitacjami? Może tylko okleja płyty? Co wykonuje? Szczerze powiem, że dobrego stolarza ciężko jest znaleźć, ale w Polsce tego typu rzemieślników przybywa. Tak samo z produktami wykonywanymi z gliny. Społeczeństwo zaczyna przejawiać swoje artystyczne umiejętności. Nawet poprzez malowanie na kubkach lub ozdabianie gałek meblowych.

Po serii uprzemysłowienia świata, prac w fabrykach, hutach i kopalniach, przyszła „moda” i „marzenie” o pracy w biurach i korporacjach. Dziś po kolejnych dziesiątkach lat, wiemy i znamy minusy i wady tych prac, chcemy robić to co lubimy. Chcemy pracować w sposób jaki jest nam bliski duszy. Wielu z nas brakuje jednak wciąż na to odwagi.

A co wy sądzicie na ten temat? 😊

i jedno zza kulis:

Wszystkie fotografie w tym wpisie wykonał Michał Przeździk-Buczkowski, Budzik Studio

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *